Strona aby działać poprawnie potrzebuje włšczonej obsługi JavaScript i Flash Player Pobierz Flash.
Site requires JavaScript and the Flash Player. Get Flash.
ŚWIĘTY JÓZEF
Nasz Patron i Orędownik

Kim był Opiekun Syna Bożego na Ziemi?

Co piszą Ojcowie Kościoła o św. Józefie?

Jak to się stało że Muszyna zawierzyła swe dzieje św. Józefowi?

Czy obraz przedstawiający śmierć św. Józefa z naszego kościoła nosił przywilej "imago gratiosa"?

Bractwo św. Józefa w naszej parafii- jedno z najstarszych w Polsce?




Pewnych informacji o św. Józefie dostarczają nam tylko Ewangelie. Osobą św. Józefa żywo też zajmują się także apokryfy: Protoewangelia Jakuba (w. II), Ewangelia Tomasza (w. II), Historia Józefa Cieśli (w. IV), Ewangelia Pseudo-Mateusza (w. VI) i Ewangelia Narodzenia Maryi (w. IX). Ale zbyt wiele wszakże jest w nich fantazji, by je można było traktować poważnie jako źródła, czy dokumenty.

Hebrajskie imię Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Imię to nadała najmłodszemu swemu synowi Rachel, żona patriarchy Jakuba, by w ten sposób wyrazić radość i wdzięczność Panu Bogu, że do 11 synów przydał jej jeszcze jednego syna (Rdz 31,24).

Św. Józef pochodził z rodu króla Dawida. Wykazuje to św. Mateusz, kiedy podaje genealogię przodków Józefa (Mt 1,1-17). Genealogię tę podaje również św Łukasz (Łk 3,23-38)

Św. Józef Oblubieniec NMP
Zobacz także:

Kim był Opiekun Syna Bożego na Ziemi?

Po raz pierwszy Ewangelie wspominają o św. Józefie z okazji jego zaślubin z Najśw. Maryją (Mt 1,18-25; Łk 1,27,34). Według żydowskiego prawa dopełniło się ono przez podpisanie umowy małżeńskiej oraz po wprowadzeniu po pewnym czasie poślubionej do domu małżonka wśród ślubnych uroczystości.

Św. Józef jest też wspomniany w Ewangeliach z okazji poczęcia Pana Jezusa, spisu ludności zarządzonego przez cesarza Augusta, narodzenia Chrystusa Pana, ofiarowania Go w Świątyni, pokłonu Trzech Mędrców, ucieczki do Egiptu i powrotu do Nazaretu

Tak więc św. Józef był głową Najśw. Rodziny i ojcem Pana Jezusa oraz małżonkiem Najśw. Maryi Panny.

Ale św. Józef nie był według ciała ojcem Jezusa Chrystusa. Był nim jednak według żydowskiego prawa jako małżonek Maryi. Chociaż więc Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to jednak według otoczenia św. Józef był uważany za Jego ojca Tak go też czasem nazywają Ewangelie (np. Łk 2,33,48; 4,22). Tak więc fizycznie Pan Jezus był synem Dawida poprzez Maryję, a prawnie poprzez Józefa.

Z Apokryfów dowiadujemy się też, że św. Józef był rzemieślnikiem. Właśnie w Apokryfach znajdujemy wyraz "charas"- jako ten który określa zajęcie św. Józefa.

Hebrajski wyrazcharkasz oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie, w metalu, w kamieniu. Św. Józef wykonywał zatem narzędzia codziennego użytku, konieczne również w gospodarce rolnej; mógł być również cieślą.





Co piszą Ojcowie Kościoła o św. Józefie?

Pisarze Kościoła świętego podkreślają, że do tak wielkiej godności, opiekuna Pana Jezusa, oblubieńca Najśw. Maryi i żywiciela - głowy Najśw. Rodziny, powołał Pan Bóg męża o niezwykłej cnocie. Dlatego słusznie stawiają oni św. Józefa na czele wszystkich świętych Pańskich, a Kościół obchodzi jego doroczną pamiątkę, mimo Wielkiego Postu, jako uroczystość.

Św. Józef Oblubieniec NMP

O św. Józefie pierwszy pisał św. Hieronim (zm. 420), a pierwszy o nim traktat teologiczno-ascetyczny napisał słynny uczony-teolog, Jan Gerson (zm. 1429). Izydor z Izolani napisał o św. Józefie pierwszą Summę (ok. 1528). Św. Bernardyn ze Sieny wyraża przekonanie, że św. Józef podobnie jak NMP dostąpi również chwały wniebowzięcia wraz z ciałem matki i że w łonie matki został oczyszczony z grzechu pierworodnego. Szczególnym nabożeństwem do św. Józefa wyróżniała się św. Teresa z Avila (zm. 1582). Z cały zaangażowaniem szerzyła Święta kult świętego Józefa słowem i pismem. Twierdziła, że o cokolwiek prosiła Pana Boga za przyczyną św. Józefa, zawsze to otrzymywała. Jego też obrała za głównego patrona zreformowanego przez siebie zakonu karmelitańskiego. Podobni uczynił św. Franciszek Salezy (zm. 1622) i św. Wincenty de Paul (zm. 1660), dając swoim rodzinom zakonnym za patrona św. Józefa. Św. Jan Bosko (zm. 1888) dał św. Józefa za patrona swojej młodzieży rzemieślniczej i założył wśród niej stowarzyszenie św. Józefa. Św. Leonard Murialdo (zm. 1900) założył nową rodzinę zakonną pod wezwaniem św. Józefa (józefitów). Papież Jan XXIII, który na Chrzcie świętym otrzymał imię Józef, do kanonu Mszy świętej dołączył imię św. Józefa (pierwsza modlitwa eucharystyczna). Wydał również osobny list papieski, zalecający szczególne nabożeństwo do tegoż niebieskiego Orędownika

Gdy chodzi o święto liturgiczne św. Józefa, to po raz pierwszy spotykamy się z nim w wieku IV w klasztorze św. Saby pod Jerozolimą. Na Zachodzie zaczęło powoli przyjmować się od wieku VIII. Do brewiarza i do mszału rzymskiego wprowadził to święto dopiero papież Sykstus IV (1479), a papież Grzegorz XV (1621-1623) rozszerzył je na cały Kościół. Na początku wieku XIX przełożeni generalni 43 zakonów wystąpili do Stolicy Apostolskiej z prośbą o ustanowienie osobnego święta Opieki Św. Józefa nad Kościołem Chrystusa. Papież Pius IX przyczynił się do prośby i ustanowił to święto (1847).

Papież Pius XII zmienił nazwę tego święta i przeniósł na dzień 1 maja - "Św. Józefa Rzemieślnika".

Papież Benedykt XV do Mszy świętej, w której się wspomina św. Józefa, dołączył osobną o nim prefację (1919). Leon XIII (zm. 1903) wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Wreszcie św. Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa, do publicznego odmawiania. Cały miesiąc marzec jest poświęcony szczególnej czci św. Józefa, a w tygodniu każda środa.

Wiele krajów obrało sobie św. Józefa za patrona. Tak np. uczyniły katolicka Kanada (1624), Czechy (1655), Austria (1689), Hiszpania (1679), Portugalia (1744)

Ma również św. Józef swoje sanktuaria. Największe z nich jest w Kanadzie w Montrealu. Powstało ono w roku 1904. Dzisiaj liczba pielgrzymów dochodzi rocznie do 1,5 miliona. Bazylika Św. Józefa może pomieścić 12 000 wiernych. Posiada 61 dzwonów. Cudowna figura św. Józefa dostąpiła chwały koronacji koronami papieskimi w 1955 roku.

Kult św. Józefa w Polsce datuje się od wieku XI/XII. Już wtedy bowiem w Krakowie obchodzono jego święto pod datą 19 marca. Wyprzedziliśmy więc pod tym względem wiele państw i diecezji. Największy jednak rozwój nabożeństwa do św. Józefa przypadał w Polsce na wiek XVII i XVIII. Propagowały je przede wszystkim zakony wizytek i karmelitów. W roku 1645 ukazały się godzinki ku czci św. Józefa, a w roku 1685 wyszła drukiem pierwsza rozprawa teologiczna o św. Józefie, napisana przez Jana Chryzostoma Rucieńskiego. W wieku XVIII ukazało się o św. Józefie 40 pozycji drukowanych. Z wieku XVII pochodzi największe sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Pierwsza wzmianka o czci znajdującego się tam obrazu i o doznanych łaskach pochodzi z roku 1673. W roku 1768 prymas polski, Władysław Aleksander Łubieński, ogłosił urzędowo obraz w Kaliszu za cudowny. Papież Pius VI wydał dekret zezwalający na koronację obrazu (1783). Odbyła się ona dopiero w roku 1196. W roku 1963 odbyła się uroczystość nałożenia pierścienia na obraz św. Józefa w Kaliszu. Ofiarował go ojciec święty Jan XXIII. Podobny pierścień ofiarował wcześniej papież św. Pius X (zm. 1914). Papież Paweł VI ofiarował do kolegiaty ornat, w którym sam najpierw odprawił Mszę świętą ku czci św. Józefa. Od roku 1969 sanktuarium kaliskie stało się centrum kultu św. Józefa w tym znaczeniu także, że zaczęto gromadzić wszelką dokumentację związaną z kultem św. Józefa. Kapłani polscy, uwięzieni w Dachau, złożyli ślub, że jeśli z obozu śmierci wyjdą wolni, co roku będą pielgrzymować do Kalisza w podzięce. Tak czynią dotąd.





Jak to się stało, że parafia muszyńska powierzyła się pod opiekę św. Józefa?

Pierwsza świątynia parafialna w Muszynie została zbudowana z drewna i przykryta była prawdopodobnie gontem. Do kościoła dołączona była dzwonnica mająca kształt wieży. Wieża była dobrze zbudowana i przykryta. Zawierała w sobie trzy dzwony. W środku kościoła był też umieszczony mały dzwon jako sygnaturka. W 1607 roku do świątyni parafialnej dobudowano część przedsionka. Kościół posiadał cztery maże okna, a witraże otoczone były drewnianymi deseczkami. Część drewniana kościoła wykonana była z desek i malowana. Również wewnątrz ściany okryte były malowanymi deskami. W kościele nie było posadzki. Nie posiadał również swojej zakrystii, ale na paramenty liturgiczne było odosobnione pomieszczenie. W wyposażeniu wnętrza kościoła znajdowały się ławki i siedzenia. Pierwotnie w kościele tym stał jeden wielki kamienny ołtarz pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Jednak przypuszcza się, że za przyczyną żołdaków, którzy zrabowali świątynię przed 1500 rokiem ołtarz ten został zniszczony dla zabrania z niego relikwii. Nie wiadomo o jakie relikwie chodziło. Po tej profanacji i dewastacji kościoła i głównego ołtarza zbudowano trzy nowe ołtarze. Jeden z nich poświęcony był właśnie św. Józefowi.

Wobec licznych klęsk żywiołowych, ciągłych wojen i zbrojnych najazdów na ziemie polskie jakie miały miejsce w XVII w., lud prosty, ale także i mieszczaństwo, a nawet szlachta obrała św. Józefa jako patrona dobrej śmierci. Kościół chętnie zatwierdził ten kult.

Muszyna jako stolica dóbr biskupich nie była tu ostatnia. Ufundowała nie bez znacznej pomocy Krakowskiej Kapituły obraz przedstawiający śmierć św. Józefa.

Obraz ten znany był w Muszynie już w roku 1618, bowiem jest wspominany w protokole Wizytacyjnym Mikołaja Wąsowicza, archidiakona sądeckiego.

Aby zapewnić obrazowi godną ekspozycję , muszyński mieszczanin Stanisław Homaik funduje ołtarz, którego powstanie można dokładnie ustalić. Jest to rok 1643, o czym głosi łaciński napis na predelli.

Obraz przedstawiający śmierć św. Józefa w ołtarzu z 1643 r. Czyży to był oraz posiadający kiedyś miano "imago gratiosa"?





Czy obraz przedstawiający śmierć św. Józefa z naszego kościoła nosił przywilej "imago gratiosa"?

Wizerunek świętego Józefa cieszył się w miasteczku wielką czcią i szacunkiem. Słynął łaskami tak, że bp Andrzej Załuski nadał mu tytuł "imago gratiosa" tzn. łaskami słynący a do miasteczka przed obraz Świętego patrona zaczynają ściągać liczne pielgrzymki, o czym pisał po licznych badaniach dokumentów ks. B. Kumor w "Zapomniane Sanktuaria Diecezji Tarnowskiej".

Mówiąc współcześnie o obrazach w tutejszym kościele trzeba zauważyć, że obecny obraz św. Józefa znajdujący się w głównym ołtarzu jak podaje kronika parafialna -R 1869 obstalowano w Krakowie u p. Walerego Eliasa obraz do wielkiego ołtarza s. Józefa co kosztowało 140 złr

Pobożność ludowa dawnych mieszkańców Muszyny odnotowuje wiele przykładów bogatego kultu św. Józefa. Jeden z takich w pewnym sensie, oryginalnych symptomów szacunku i czci dla świętego patrona, jak również wiary w jego skuteczną opiekę jest zwyczaj niespotykany gdzie indziej jak tylko, tu, w Muszynie. Otóż w wielu muszyńskich domach na futrynie wejściowych drzwi wisiała kropielniczka z wizerunkiem świętego Józefa. (choć i dziś w kilku starych domach widuje się jeszcze takie kropielniczki) Wierzono że św. Józef strzeże domu przed różnymi niebezpieczeństwami, uderzeniem pioruna, gwałtowną wichurą, wielką wodą i... złodziejami.





Bractwo Św. Józefa

W dawnych wiekach bardzo ważną rolę w życiu parafii odgrywały bractwa, czyli kościelne stowarzyszenia świeckich, określane zazwyczaj jako "fraternitas" lub "confraternitas". Były to stowarzyszenia o charakterze religijnym, erygowane przez kompetentną władzę kościelną i pozostające pod jej zwierzchnictwem jako fundacje posiadające osobowość prawną. Dynamiczny rozwój bractw następuje po okresie potrydenckim, chociaż już wcześniej stowarzyszenia takie prężnie działały. Za soborowymi ustaleniami poszły uchwały biskupa krakowskiego Marcina Szyszkowskiego z 1621 r., który określił zasady funkcjonowania bractw, zwłaszcza nakreślił podstawy prawne obowiązujące w diecezji w całym okresie przedrozbiorowym.

Według materiałów źródłowych przed 1772 r w muszyńskiej parafii istniało bractwo. Było to Bractwo św. Józefa. 1 kwietnia 1690 r Bractwo św. Józefa w Muszynie uzyskało ze Stolicy Apostolskiej specjalne odpusty, zaś w kilka miesięcy później 21 października otrzymało uposażenie w postaci 3000 florenów lokowanych na gruntach obywateli muszyńskich. Bractwo miało również różne zapisy i zobowiązania spisane podczas wizytacji przyprowadzanych w parafii przez biskupów krakowskich.

Spora wzmianka o Bractwie tym zamieszczona jest w protokole powizytacyjnym z 1728 r. W dekrecie tym zanotowano aby "Arcybractwo św. Józefa wszelkimi sposobami wspierać - Bracia i siostry bractwa tegoż żyć (powinni) według przepisanych reguł i wypełniać swe powinności, o co starać ma się pleban jako promotor". Wybory do tegoż Bractwa odbywały się co roku na św. Józefa. Dla zapisania przychodów i rozchodów Arcybractwo miało specjalną księgę w której proboszcz starannie i skrupulatnie odnotowywał przyjęte ofiary i wydatki. Wizytatorzy biskupi nakazywali aby do skarbony kościelnej były dwa klucze jeden wisiał u proboszcza a drugi był u kościelnego.

Bractwo to rozwijało przed wszystkim kult św. Józefa poprzez zachętę do kupowania i propagowania wizerunków św. Patrona, udział w mszach św. odprawianych co środę przy licznym udziale członków, oraz odmawianie modlitwy o dobrą śmierć, zanoszoną do Boga za wstawiennictwem św. Józefa.

Jak podają stare dokumenty Bractwo Św. Józefa istniało w parafii muszyńskiej przy dawnym drewnianym kościele pw. Św. Józefa. Ołtarz główny tego kościoła zawierał obraz patrona który cieszył się szczególnym nabożeństwem i czcią . Kościół ten spłonął w 1730 r, ale obraz św. Józefa został w jakiś sposób ocalony z pożaru. Po latach został przeniesiony do nowego( obecnego) kościoła.

Potwierdza to pismo biskupa Andrzeja Załuskiego z wizytacji przeprowadzonej w parafii w 1748 r kiedy to ksiądz biskup wymienia ten obraz jako "imago gratiosa" czyli łaskami słynący, a muszyńską świątynię (tę która spłonęła) nazywa sanktuarium. Jest bardzo prawdopodobne, że tym dawnym obrazem jest obraz przedstawiający śmierć św. Józefa. Temat obrazu wskazuje na jego ścisły związek z Bractwem, które między innymi miało też na celu przygotowanie swoich członków na ostatnie chwile życia.

Ostatnie wzmianki o Bractwie znajdujemy w rękopisie depozytowym z 1863 r, oraz w "Pamiętniku Młodego Muszyniaka" z 1907 r niestety w tym ostatnim dokumencie Bractwo wymieniane jest tylko jako straż honorowa na procesji Bożego Ciała i rekrutujących się z jego członków chorążych noszących chorągwie na procesjach i baldachim.


Opracował na podstawie :

Jean Calot TJ - "Józef z Nazaretu"
Laurentyno Herman - "Święty Józef mąż wiary"
Ks. Wincenty Zaleski SD "Święci na każdy dzień"
www.mateusz.pl

Witt Kmietowicz


Strona Główna  ::  Aktualności  ::  Grupy i wspólnoty  ::  Duszpasterze  ::  Multimedia  ::  Linki  ::  Kontakt z nami
Wszelkie prawa zastrzeżone © eMuszyna.pl 2002-2010r.   Opieka techniczna  |  Polityka prywatności  |  Redakcja   

administracja